piątek, 28 września 2012

Królewna Śnieżka i Łowca

  W czerwcu miałam okazję obejrzeć film "Królewna Śnieżka i Łowca", w reżyserii Ruperta Sandersa. Swoją premierę w Polsce miał 1 czerwca 2012 roku, a na świecie 30 maja, tego samego roku.

  Film, bazuje  na podstawie znanej wszystkim maluchom baśni Braci Grimm - Królewna Śnieżka. Lecz jest on trochę inny, gdyż jest to fantasy. Występują w nim istoty (oczywiście fantastyczne), których nie przypominam sobie w baśni. To są np. elfy lub trolle . W rolę Królewny Śnieżki wciela się znana z filmowej sagi "Zmierzchu" - Kristen Stewart. Królewna mieszka w zamku ze swą macochą, królową Ravenną (Charlize Theron), która ciągle zachowuje młodość i urodę, odbierając energię dwórkom. Wpada w złość i zazdrość, gdy magiczne lustro mówi jej, że jest któś bardziej urodziwy od niej samej i  przez nią straci władzę. Jest to oczywiście Śnieżka, którą wtrąca do lochu. Dziewczynie jednak udaje się uciec, lecz trafia do niebezpiecznego lasu pełnego smoków i innych stworów. Do swego królestwa, Ravenna ściąga myśliwego, Erica (Chris Hemsworth), który bardzo dobrze zna las, w którym znajduje się Śnieżka. Zmusza go, by schwytał dziewczynę. Ten jednak gdy ją odnajduje, staje po jej stronie, nie zabija jej, pomaga uciec i przy okazji uczy sztuki wojny. Po drodze spotyka ich wiele przeszkód i przygód. Nie będę dalej opowiadać, bo tak można pisać, pisać i jeszcze raz pisać, a to trzeba obejrzeć :)

   Kolega powiedział, że idę na bajeczkę dla dzieci, i że wysłał by na niego swojego, młodszego brata. Mylił się. Ten film zdecydowanie nie nadaje się dla małych dzieci. Po 1. nie zrozumiałyby fabuły, a po 2. są w nim sceny, które mogłyby się stać nocnym koszmarem. Gra aktorska - bardzo dobra. Scenografia również robiła wrażenie (przynajmniej na mnie). Uważam, że Kristen Stewart pasowała do roli walecznej królowej. Bardzo fajny film, pełen akcji, przygód i odrobiną miłości

  Jak dla mnie był to udany wypad do kina. Z chęcią obejrzę drugą część, gdy tylko się pojawi.  Polecam ;)

Coś ode mnie

Hej, bardzo gorąco zapraszam was do pisania własnych odczuć i opinii, na temet książek czy filmów, które mieliście okazje obejrzeć lub przeczytać. Chętnie się dowiem co o nich myślicie. :)

czwartek, 27 września 2012

Szkoła, miłość i inne diety

  Szkoła, miłość i inne diety, to wspaniała książka młodzieżowa Brandy Robin. Zauważyłąm ją w jednej z księgarni. Okładka i sam tytuł, od razu przyciągnęły moją uwagę. Więc wypożyczyłam ją w bibliotece.

  Jej główną bohaterką jest Cat - bystra, zabawna dziewczyna, lecz jej największym problemem jest to, że nie jest zbyt szczupła. Jednak wszystko się zmieniam, gdy nastolatka realizuje projekt do szkoły - "powrót do prehistorii". A co za tym idzie ?? Zmiana swojego życia - żyje i odżywia się jak człekokształtne. Czyli zero chipsów, telewizji, telefonów, komputera, samochodów oraz wszelkich innych udogodnień współczesnego świata. Życie jak ludzie czasów prehistorii nie jest wcale takie łatwe, lecz ma duży plus. Waga Cat spada, a dzięki temu u jej boku pojawiają się chłopcy, randki, długo oczekiwany pierwszy pocałunek i Matt McKinney. Kiedyś był to jej najlepszy przyjaciel, a teraz wręcz odwrotnie - wróg.

  Moim zdaniem to naprawdę świetna książka dla młodzieży. A w szczególności dziewczyn, które tak jak Cat, mają trochę za dużą wagę. Dlaczego ? Bo ta książka pokazuje, motywuje do wiary, że nawet jeśli ma się troszkę tłuszczyku tu i uwdzie, to można się podobać chłopakom.
 
  Bardzo mi się spodobała, szybko ją przeczytałam, bo jak zaczęłam, to nie mogłam się od niej odkleić. Chętnie przeczytałabym ją jeszcze raz. Naprawde zachęcam do przeczytania, nie pożałujecie.