piątek, 13 września 2013

Libster Award

   Hej. Byłam zszokowana, kiedy dostałam wiadomość od Aleksandry K., że nominowała mnie do Libster Award. Mój szok był jak najbardziej pozytywny :)

Bardzo Ci dziękuję, to dla mnie naprawdę wiele znaczy. Nie wiem, czy zasłużyłam, ale i tak baaaaardzo Ci dziękuję. Jesteś kochana.

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Pytania od Aleksandry K.:

1.Czego oczekujesz od swojego życia?
To trudne pytanie. Wiadomo, każdy czegoś oczekuje i pragnie od życia. Lecz niestety nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Powiedziałabym nawet, że zazwyczaj jest zupełnie na odwrót. Niestety. Ale na pewno oczekuję, że kiedyś, gdzieś tam znajdę swoją drugą połówkę. Że będę miała okazję zaznać tego pięknego uczucia, jakim jest miłość. I wierzę, że to co się dzieje w moim życiu i nie zawsze mi się podoba, ma jakiś sens.

2. Jesteś tolerancyjna? Uzasadnij.
Myślę, że tak.Uważam, że każdy ma prawo być sobą. I nie można wyśmiewać czy też nie akceptować tego, że ktoś jest w jakiś sposób inny. Nie przeszkadza mi, że ktoś ma inny kolor skóry, jest innego wyznania czy orientacji, czy ma jakieś niedoskonałości. Bo tak naprawdę, nikt nie jest idealny. My też możemy być dla kogoś dziwni, inni. Poza tym nie można oceniać książki po okładce. Wiem, że większość ludzi zwraca uwagę na wygląd, no bo w końcu nie ma to, jak pierwsze wrażenie. Ale czasem warto zagłębić się we wnętrze tej drugiej osoby. Bo może się okazać wspaniała. Taka bratnia dusza.

3. Co sądzisz o współczesnych fejmach?
Nie za bardzo się nad tym zastanawiałam. I nie mam na ten temat zbyt wiele do powiedzenia.

4. Jak rozumiesz słowo "przyjaźń"?
Przyjaźń, jest to relacja pomiędzy dwoma lub więcej osobami, którym potrafisz zaufać i które znasz. Jak dla mnie nie można powiedzieć o kimś przyjaciel, znając go zaledwie tydzień. Prawdziwą przyjaźń buduje się długi czas. I nie można nią nazwać każdą relację, każdą znajomość. Tylko nieliczni zasługują na miano przyjaciół, tak zwani wyjątkowi.

5. Co byś zrobiła, gdyby jutra miało już nie być?
Kolejne trudne pytanie. Raczej niewiele, gdyż miałabym zbyt mało czasu. Ale na pewno zdecydowałabym się zrobić coś, na co odwagi brakowało mi dotychczas. No, bo nie musiałabym się przejmować co inni pomyślą.

6. Jak wyglądał Twój najgorszy sen?
Ojej, nie wiem. Dużo takich miałam. Mogę podać dwa przykłady snów, które jak dla mnie były okropne. 
Pierwszy, to śniło mi się, że szłam ulicą, było ciemno. Pusto, zero ludzi. Aż zauważyłam, że ktoś za mną idzie. Była to grupka jakiś mężczyzn. Zaczęłam szybciej iść, w końcu biec, a oni za mną. Byli coraz bliżej mnie i zaczęłam krzyczeć pali się!, żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę, pomógł mi. Odwróciłam się, byli już prawie przy mnie i tu się obudziłam. 
A drugi, to byłam w jakimś lesie z innymi ludźmi, padał deszcz. Gonił nas dinozur. Zobaczyłam samochód, taką terenówkę, więc pobiegłam w jej stronę. Weszłam do niej. Usiadłam na tylnim siedzeniu. I nagle zobaczyłam nad swoją głowę wielką nogę dinozura. I w tym momencie również się obudziłam.
Może miałam i gorsze sny, ale już nie pamiętam.

7. Co daje Ci prowadzenie bloga?
Wielką przyjemność. Cieszę się, że mogę się podzielić z innymi tym, co myślę na temat jakiegoś filmu, czy też książki. Jest to też sposób na nudę. Wspaniałe jest również to, że mogę popisać z innymi ludźmi, poczytać ich opinię. A na dodatek pisząc te wszystkie recenzje, rozwijam siebie. Mój sposób pisania oraz zasób słów. Same plusy :)

8. Jakie jest Twoje zdanie na temat anoreksji?
Uważam, że jest to okropna choroba. Osoby na nią chore, wyglądają jak śmierć, jak takie kościotrupy. A najgorsze, że to siedzi w ich głowie. Rozumiem, że każdy ma jakieś kompleksy, bo ja sama takowe posiadam. Że nie podaba nam się jakaś część naszego ciała, chcielibyśmy ją zmienić. Ale bez przesady. Do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansemBo gdyby każdy się wszystkim przejmował, to nasz świat zamieszkiwało by mnóstwo osób chorych psychicznie, których wykończyła depresja i dążenie do "doskonałości". Dlaczego doskonałość napisałam z cudzysłowie? Gdyż tak naprawdę takie pojęcie nie istnieje. Nie ma osoby idealnej. Każdy ma jakieś wady i niedoskonałości.

9. Jakie jest Twoje najfajniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Ojej. To pytanie mnie zagięło. Nie mam pojęcia, dużo było takich sytuacji, wydarzeń, które zapisały się w mojej pamięci jako fajne. Trudno by było wybrać. Mam nadzieję, że nie obrazisz się, gdy nie odpowiem na to pytanie, bo po prostu nie wiem. W mojej głowie jest kompletna pustka.

10. Jakie książki mogłabyś polecić?
O, tu mogę się lepiej wykazać ;)
A więc na pewno:
"Ostatnia piosenka" - Nicholas Sparks
"Serce w chmurach" - Jennifer E. Smith
"Szkoła, miłość i inne diety"- Robin Brande
"Jesienna miłość" - Nicholas Sparks
"Karolina XL" - Marta Fox
"Liceum Avalone" - Meg Cabot
"Dziewczyna Ameryki" - Meg Cabot
"Saga Zmierzch" - Stephenie Meyer

i wiele innych :D

11. Co jaki czas zmieniasz swój telefon?
Jak kończy mi się umowa, to wtedy.

Nominuję:

Moje pytania:
1. Gdybyś mogła się cofnąć w czasie, to do jakiej epoki i dlaczego?
2. Co zainspirowało Cię do założenia bloga?
3. Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
3. Gdybyś mogła wziąć 3 rzeczy na bezludną wyspę, co to by było?
4. Czego najbardziej nie lubisz w ludziach?
5. Gdybyś mogła być zwierzęciem, to kim byś była i dlaczego?
6. Masz jakąś swoją cechę, jakiej nie lubisz?
7. Jaki był najgorszy, obejrzany przez Ciebie film w życiu?
8. Bez czego nie możesz wyjść z domu? 
9. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
10. Co myślisz o horoskopach?
11. Kogo możesz nazwać mianem przyjaciela?

Jeszcze raz dziękuję za nominację





poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Odwróceni zakochani

   Hej. Witam was po miesięcznej przerwie. Jeszcze raz was przepraszam, że nie dodawałam nowych recenzji. Ale dzisiaj dodaję :)  Mam nadzieję, że spodoba się wam i zainteresuje. Miłego czytania ;)

   Dość nie dawno, bo chyba z jakiś tydzień temu, no może dwa, obejrzałam film pod tytułem "Odwróceni zakochani". Jego reżyserem jest Juan Diego Solanas. Swoją premierę światową miał 15 marca 2012 roku, zaś w Polsce 7 września tego samego roku. W głównych rolach występują: Jim Sturgess (jako Adam) oraz Kirsten Dunst (jako Eden).


   Jest to romans, tak zwane love story, które ma miejsce w realiach alternatywnego wszechświata. Film opowiada o dwójce ludzi, będących z dwóch zupełnie innych planet, które dzieli granica. Granica, której nie wolno przekraczać.  Mimo tego zakochują się w sobie. Łamią zakazy dla miłości.
Pewnego dnia Adam dowiaduje się, że istnieje nielegalny, a co za tym idzie ryzykowny sposób, by przedostać się do świata swojej ukochanej. Czy złamie wszelkie normy i zasady by być bliżej Eden?
Czy zaryzykuje swoje życie i wkradnie się do zakazanego świata, by odnaleźć miłość swojego życia? I jak zakończy się ta historia?

   Muszę powiedzieć, że na początku film wydawał mi się dość dziwny. Dlaczego? Gdyż jest w nim duża ilość scen, gdzie jednych bohaterów widzimy normalnie, a drugich do góry nogami. Z drugiej strony jest to dość interesujące, że ktoś wpadł na taki pomysł. Razem z osobą, z którą oglądałam ten film, powiedziałam, że  jest on dziwny, ale intrygujący. Więc ta dziwność jest jak najbardziej pozytywna.
Sam początek, a raczej wstęp do filmu był niezwykły. Taki inny, oryginalny.
Cały pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Ktoś musiał mieć naprawdę bujną fantazję, by wpaść na coś takiego. To pokazuje, że ludzka wyobraźnia nie ma granic.
Oglądałam tę produkcję w 3D, lecz muszę przyznać, że nie widziałam zbyt wiele efektów. Wiadomo, widać było nieco głębi, na pewno nie było to jak zwykłe 2D. Lecz bez żadnych fajerwerków.
Ta historia pokazuje, że z miłości jest się w stanie zrobić wiele. Że nie straszne są nam zakazy i ryzyko na nas czychające. Choćbyśmy mieli poświęcić własne życie, zrobimy to w imię miłości. Widać, jak to uczucie jest silne i jak wpływa na człowieka. To niesamowite.
Niezwykłe jest również przedstawienie tych dwóch światów. Niby mają tą samą atmosferę, lecz różne właściwości materii. Jedna jest uboga i spowita w szarościach, a druga nowoczesna i bardzo bogata. Można by to podciągnąć pod życie, pod świat, który nas otacza. Nie wszyscy mają tak kolorowo, nie wszystkich stać na wszystko. Dzielimy się na ubogich, przeciętnych i bogatych. Często ci z wyższych sfer się wywyższają, myślą, że mając pieniądze są w jakiś sposób lepsi. Lecz mi się czasem wydaje, że ci bogaci wcale nie są tacy szczęśliwi.
Oba te światy dają naprawde niesamowite efekty. Wygląda to wspaniale. Zastanawiałam się, jakby to było, gdyby tak jak w filmie patrząc na niebo widzieć inne miasto. Chociaż ja chyba wolę zostać przy tym co mamy, czyli zwykłym, a może niezwykłym niebie z milionami, błyszczących gwiazd.
Bywały sceny, które mnie wzruszały, ale to może dlatego, że ostatnio jakoś często z moich oczu ciekną łzy. Ale też zabawne, lecz nie mogę wam o nich opowiedzieć, gdyż zdradziłabym trochę. Jak obejrzycie, to się sami przekonacie co do swoich odczuć. W końcu na każdego dana scena może działać inaczej.
Co do gry aktorskiej, uważam, że była na dość dobrym poziomie. Może nawet Jima Sturgessa nieco lepsza. Jakoś bardziej mnie przekonywał, był bardziej naturalny.

   Ogólnie film mi się podobał. Może się w nim nie zakochałam, ale miło spędziłam czas na oglądaniu go.

 

niedziela, 18 sierpnia 2013

Przepraszam...

   Hej. Dawno tu nic nie dodawałam. Bardzo przepraszam, jakoś nie miałam kiedy i brak mi było weny, do napisania dobrej recenzji. A nie chciałam dodać niczego napisanego na szybkiego, beznadziejnie. Ale obiecuję, że jutro dodam jakąś nową. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś będzie miała ochotę czytać moje recenzje. Jeszcze raz bardzo przepraszam. 
Ściskam was. 
Maarit :*